Solarium

evoav

Dlaczego się opalasz? Na to pytanie większość osób odpowiedziałoby w następujący sposób: Opalam się, by uzyskać piękny, brązowy odcień skóry. Czy jednak poza estetycznymi walorami opalanie nie ma innych zalet? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Uatrakcyjnia wygląd
Głównym celem kąpieli słonecznych jest nabranie ciemniejszej barwy skóry, co wizualnie znacznie poprawia sylwetkę. Nie bez powodu zawodnicy fitness przed zawodami stosują bronzery, samoopalacze, poddają się zabiegom opalania natryskowego, bądź korzystają z solarium.

Poprawia nastrój
Promienie słoneczne korzystnie wpływają na szyszynkę, czyli gruczoł odpowiedzialny za produkcję hormonów, takich jak serotonina i melatonina. Zależność szyszynki od promieni słonecznych jest jednym z powodów gorszego samopoczucia jesienną i zimową porą, ponieważ nie dostajemy wtedy odpowiedniej porcji słońca. Jesienno-zimową porą, gdy słońca jest mniej, można skorzystać z wizyty w solarium.

Syntezuje witaminę D
Największym zdrowotnym plusem jest synteza witaminy D, pod wpływem działania promieni UVA. Witamina D jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niestety dość ciężko dostarczyć ją z pożywieniem, bowiem najlepszym jej źródłem są tłuste ryby morskie, które nie każdy spożywa. Niedobór witaminy D prowadzi do zaburzenia mineralizacji kości, upośledzenia działania niektórych hormonów, między innymi insuliny i testosteronu oraz niektórych enzymów. Zwiększone zostaje także ryzyko wystąpienia chorób, takich jak: cukrzyca, nadwaga, miażdżyca i choroby nowotworowe.

Nasila produkcję tlenku azotu
Opalając się, zmniejszamy ryzyko chorób serca, takich jak zawał. Dzieje się tak dzięki nasilonej produkcji tlenku azotu, który rozszerza światło naczyń krwionośnych, obniża ciśnienie i poprawia krążenie krwi.

Coraz częściej pojawiają się pytania związane z tym, czy kosmetyki do opalania na słońcu i opalania w solarium można stosować wymiennie? Odpowiedź brzmi: NIE. Dlaczego? Ponieważ działanie tych kosmetyków i ich przeznaczenie wzajemnie się wykluczają.
Ludzie kierują się stereotypami we wszystkich dziedzinach swojego życia. Dlatego nie dziwi fakt, że funkcjonują one także w sferze opalania. W dzisiejszych czasach bardzo często stawia się znak równości między przyspieszaczami i bronzerami a samoopalaczami. Czy jednak właściwie?

Samoopalacze to środki kosmetyczne, których celem jest nadanie skórze brązowego kolorytu bez naświetlania promieniami UVA i UVB. Imitują one efekt naturalnej opalenizny, jednak nie pobudzają skóry do produkcji melaniny. Skóra po nałożeniu takiego preparatu nie jest odporna na promieniowanie słoneczne, dlatego mimo wszystko należy używać kremów i balsamów z filtrem. Podstawową wadą samoopalaczy jest to, że nierównomiernie nałożone pozostawiają nieestetyczne smugi i plamy na ciele, które niestety nie tak łatwo usunąć. Ponadto, przez długi czas od ich nałożenia odczuwa się dyskomfort związany z nieprzyjemnym zapachem.

Do opalania na słońcu należy stosować kosmetyki z filtrem, które zabezpieczają skórę przed poparzeniami i pomagają w uzyskaniu pięknej, zdrowej opalenizny. Zastosowanie takiego produktu do opalania w solarium, to jak wejście pod prysznic z parasolem. Efektem takiego postępowania będzie to, że skóra po prostu się nie opali. Natomiast zastosowanie kosmetyku przeznaczonego do opalania w solarium podczas opalania na słońcu nie zabezpieczy skóry przed szkodliwym działaniem promieni UV. Kolejna sprawa: oliwki, olejki i inne specyfiki – zastosowanie tych produktów podczas opalania w solarium może nie tylko wywołać podrażnienia i alergie skórne, ale także uszkodzić płytę łóżka solaryjnego. Tego typu produkty idealnie sprawdzają się po sesji opalania w solarium lub po opalaniu na słońcu, gdyż znakomicie nawilżą i odżywią skórę.

Chcąc cieszyć się piękną opalenizną i zdrową skórą musisz zainwestować w osobne kosmetyki do opalania na słońcu, do solarium i po opalaniu. Dzięki temu zwiększysz komfort i bezpieczeństwo swojego opalania. Czyż nie warto?

Przyspieszacze i bronzery to specjalnie przygotowane balsamy do opalania w solarium, które pomagają uzyskać niemal natychmiastowy efekt naturalnie wyglądającej, pięknej, złocisto-brązowej opalenizny. Podstawową cechą, która odróżnia je od samoopalaczy jest to, że aby zobaczyć ich efekt należy wystawić ciało na promieniowanie UV. Dopiero po wizycie w solarium, skóra zaczyna reagować. Dodatkowymi atutami takich środków jest to, że nawilżają, odżywiają i uelastyczniają skórę, jednocześnie przygotowując ją do zabiegu opalania. Skóra jest zabezpieczona przed poparzeniami i podrażnieniami. Ponadto, ich stosowanie przyspiesza proces brązowienia skóry, skracając jednocześnie ilość i długość seansów opalania w solarium. Co więcej, są bezpieczne w stosowaniu, gdyż nie pozostawiają plam i zacieków na skórze, a ich dodatkowym atutem jest piękny, odświeżający zapach.

Pozwól sobie na odrobinę luksusu i  nigdy więcej nie narażaj się na poparzenia, zacieki i nieprzyjemny zapach!!!

Pierwsza wizyta w solarium może okazać się stresującym przeżyciem, jeżeli nie posiada się odpowiedniej wiedzy. Najczęściej pojawiające się pytania, to te dotyczące długości i częstotliwości seansów oraz odpowiednich kosmetyków. Poniżej znajdziesz 10 zasad, których należy bezwzględnie przestrzegać podczas każdej wizyty w solarium, a w szczególności tej pierwszej.

#1 Dzień przed zabiegiem lub w jego dniu wykonaj peeling całego ciała, dzięki temu pozbędziesz się martwego naskórka, a opalenizna utrzyma się dłużej.
#2 W dniu opalania nie stosuj żadnych antyperspirantów ani perfum – to zapobiegnie ewentualnemu wystąpieniu podrażnień alergicznych.
#3 Dokładnie zmyj makijaż, by twarz równomiernie się opaliła. Możesz zrobić to w domu używając własnych kosmetyków lub na miejscu w solarium.
#4 Tuż po wejściu, poinformuj, że to Twoja pierwsza wizyta w solarium. Wówczas powinna Ci zostać udzielona fachowa porada dotycząca wyboru odpowiedniego łóżka, długości pierwszego seansu oraz proponowanego kosmetyku.
#5 Nie stosuj żadnych własnych oliwek, olejków i innych specyfików, które nie są przeznaczone do opalania w solarium, gdyż może to podrażnić Twoją skórę i uszkodzić łóżko.
#6 Możesz opalać się w stroju kąpielowym, bieliźnie, bądź nago, ale pamiętaj o zasłonięciu oczu okularkami ochronnymi.
#7 Przetrzyj papierowym ręcznikiem łóżko po skończonym opalaniu. Świadczy to o Twojej kulturze osobistej. Mokra plama potu dla nikogo nie jest przyjemna.
#8 Pozostaw porządek w kabinie, by nie utrudniać pracy osobom tam pracującym. Poza tym dobre kontakty z obsługą solarium mogą skutkować pewnymi przywilejami.
#9 Nawilżaj systematycznie swoją skórę, dzięki temu będzie ona sprężysta, miękka i dłużej zachowa brązowy odcień.
#10 Pamiętaj, że czas pierwszego seansu powinien wynosić od 5 do 8 minut. Podczas kolejnej wizyty możesz wydłużyć czas opalania o kilka minut. Maksymalny czas opalania nie powinien przekraczać 15 minut, a odstępy miedzy sesjami powinny wynosić minimum 24 – 48 godzin. Im masz jaśniejszą karnację, tym odstępy powinny trwać dłużej.

MIT czy FAKT

Bez względu na to, czy korzystasz z solarium regularnie, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z tego typu opalaniem, warto zapoznać się z naszym artykułem, w którym obalamy największe solaryjne mity.

MIT. Najlepsze jest opalanie „na sucho”.

„Opalanie bez kosmetyków sprawi, że znacznie szybciej uzyskam brązowy odcień opalenizny.”

FAKT. Specjalistyczne kosmetyki solaryjne powinny towarzyszyć Ci przy każdej wizycie w solarium. Powodują one szybsze brązowienie skóry, dzięki czemu możesz ograniczyć czas opalania. W skład nowoczesnych kosmetyków do opalania wchodzą także substancje nawilżające oraz neutralizujące wolne rodniki. Pomogą Ci zachować dobrą kondycję skóry, a nawet zredukują zmarszczki czy zwalczą cellulit.

MIT. Kosmetyki do opalania na słońce nadają się do opalania w solarium.

„Nie ma znaczenia, jakiego kosmetyku użyję. Wszystkie produkty tego typu mają podobne właściwości.”

FAKT. Używanie oliwki i kosmetyków z filtrami UV do opalania w solarium nie jest dobrym pomysłem. Mogą one zawierać substancje nietestowane w warunkach solarium, a przy tym niszczyć płyty akrylowe lub trwale je zabrudzać. Pod wpływem promieni lamp solaryjnych obserwuje się błyskawiczną krystalizację kosmetyków do opalania na słońcu, co jest bardzo niekorzystne dla twojej skóry. Dlatego do opalania w solarium wybieraj tylko preparaty do tego przeznaczone.

MIT. Im dłuższe sesje w solarium, tym lepiej.

„Pięknie się opalę w bardzo krótkim czasie.”

FAKT. Czas opalania należy dostosować do typu skóry. Osoby, które długi czas nie były w solarium, bądź są tam po raz pierwszy, powinny zacząć od sesji trwającej 5 – 8 minut. Przy następnej wizycie czas opalania stopniowo wydłużamy. Zdrowsze jest jednak aplikowanie kilku krótkich sesji opalających nawet w kolejnych po sobie dniach, aniżeli jedna długa, doprowadzająca często do poparzenia.

MIT. Opalanie pomaga w leczeniu trądziku.

„Zamiast wizyty u kosmetyczki, lepiej zafunduję sobie kilka sesji w solarium. Opalanie wysuszy wypryski.”

FAKT. Lekkie, naturalne zbrązowienie skóry może przynosić chwilową poprawę wyglądu skóry. Jednak regularne opalanie w solarium z pewnością nie służy cerze trądzikowej. Należy też zawsze pamiętać, że może wystąpić reakcja alergiczna, gdy dodatkowo leczymy trądzik, stosując antybiotyki.

MIT. Opalanie w solarium szkodzi zdrowiu.

„Opalanie w solarium, przyczynia się do powstawania wielu chorób, m.in. raka skóry.”

FAKT. Opalanie w wyspecjalizowanych do tego rodzaju usług gabinetach jest bezpieczniejsze niż kilkugodzinna ekspozycja ciała na słońcu, dzięki możliwości kontroli czasu opalania. Ponadto, promieniowanie UVB, będąc źródłem witaminy D, zmniejsza zachorowania, m.in. na zapalenia wirusowe, osteoporozę czy nadciśnienie. Najczęściej kojarzona z opalaniem w solarium choroba – rak skóry – powstaje w konsekwencji poparzeń posolaryjnych i posłonecznych, a nie wskutek samego opalania.

MIT. W solarium skóra starzeje się.

„Opalanie pod lampami solaryjnymi powoduje wysuszenie skóry. Tym samym przyczynia się do powstawania zmarszczek.”

FAKT. Niestosowanie się do zaleceń obsługi odnośnie długości seansu opalania czy brak stosowania specjalistycznych kremów ochronnych, przyspiesza proces starzenia się skóry. Jednak jeśli korzystasz z solarium w umiarkowanych dawkach adekwatnych do twojego fototypu skóry i stosujesz kremy przed i po opalaniu, to nie masz się czego obawiać.

Witamina D

Specjaliści określają ją witaminą życia. Jest to jedna z niewielu witamin, którą nasz organizm produkuje sam. Nie produkuje jej jednak sam z siebie. Potrzebuje do tego odpowiedniej dawki promieniowania UVB.  Jak podaje Europejski Związek Solaryjny, badania medyczne prowadzone na całym świecie dowodzą, że witamina D ma korzystny wpływ na zdrowie komórek, w tym zapobieganie nowotworom piersi, okrężnicy i prostaty. Oprócz tego zapobiega zwyrodnieniom kości. W szczególności osteoporozie, osteomalacji i złamaniom kości biodrowej. Witamina D ma również wielki wpływ na zdrowie narządów. Przede wszystkim zapobiega wysokiemu ciśnieniu krwi, nadciśnieniu i chorobom serca. Bezsporny jest również jej wpływ na Nasze dobre samopoczucie.  Zdaniem psychologów zapobiega  sezonowym zaburzeniom nastroju, zespołowi napięcia przedmiesiączkowego u kobiet czy depresji.

To jednak nie wszystkie zalety witaminy D. Wpływa ona również na zapobieganie chorobom autoimmunologicznym. Pomaga w leczeniu stwardnienia rozsianego, cukrzycy typu 1 i reumatoidalnemu zapaleniu stawów. Zapobiega też chorobom skóry, w tym łuszczycy, czy nawet otyłości! Nie można nie wspomnieć iż opalanie się ,a co za tym idzie witamina D3 w dużym stopniu zmniejsza ryzyko zachorowania na grypę.

Lekarze i naukowcy są przekonani, że w naturalnych warunkach 90% witaminy D dostaje się do organizmu człowieka poprzez skórę, to znaczy wskutek działania promieni słonecznych. Odpowiednia dieta zaspokaja jedynie 10% zapotrzebowania naszego organizmu na witaminę D, więc światło słoneczne jest niezmiernie ważnym źródłem witaminy, której tak bardzo potrzebujemy.  W dzisiejszych czasach większość z nas pracuje i żyje w zamkniętych, sztucznie oświetlanych pomieszczeniach daleko od światła słonecznego, którego nasi przodkowie dostarczali organizmowi, spędzając dnie na świeżym powietrzu. Ten fakt uniemożliwia nam utrzymanie optymalnego poziomu witaminy D i tworzenie „zapasu witaminy” na czas zimy, kiedy słońce jest zbyt słabe.  Ten nowy styl życia powoduje, że wielu z nas – nawet w okresie wiosenno-letnim – odczuwa skutki niewystarczającego poziomu witaminy D w organizmie, nie mówiąc o tworzeniu jej zapasu na sezon zimowy. Dlatego, wiodący specjaliści posiadający wiedzę na temat witaminy D radzą nam, byśmy starali się przebywać w umiarkowanym nasłonecznieniu przynajmniej dwa razy w tygodniu.

(źródło: Europejski Związek Solaryjny)

facebook